Sekrety i kłamstwa Ryana Phillippe

Oglądając przypadkowe zwiastuny na youtubie, jak to mam od czasu do czasu w zwyczaju, natrafiłam niedawno na jeden, który szczególnie mnie zainteresował. Moim oczom ukazał się biegnący ile sił w nogach Ryan Phillippe. Nie widziałam go chyba w żadnej produkcji od czasów Szkoły Uwodzenia, a, patrząc na niego, ciężko uwierzyć, że od premiery tego filmu minęło już ponad 15 lat – w czeluściach mojego dysku twardego mam gdzieś nawet esej, którym próbowałam przekonać moją dawną wykładowczynię literatury, że Phillippe był lepszym Valmontem niż Malkovich. Jak się jest studentem, to ma się różne odważne pomysły. Ale wracając do zwiastunu – otóż ten Ryan Phillippe pędzi ile może, przez las, w deszczu i błocie. Widzimy też urywki innych scen – leżące bezwładnie dziecko i krew. Ryan dobiega do osiedla domków jednorodzinnych i woła o pomoc, wali w drzwi domu, budzi sąsiadów. Okazuje się, że podczas porannego joggingu znalazł w pobliskim lesie martwego pięcioletniego syna sąsiadki. Na miejsce przyjeżdża policja, telewizja oraz pani detektyw Cornell, którą gra Juliette Lewis. W tym momencie powiedziałam sobie, że muszę ten film koniecznie obejrzeć. Po krótkim researchu dowiaduję się jednak, że to nie film, a dziesięcioodcinkowy serial Secrets and Lies, remake australijskiego serialu o tym samym tytule. Amerykańskiej wersji podjęła się stacja ABC, a 7 maja produkcja ta dostała drugi sezon.

źródło: siouxcityjournal.com

Poniższy tekst nie zawiera spoilerów.

Czytaj dalej

Reklamy

Najlepszy najgorszy człowiek na świecie

Z wywiadu http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,138589,17316466,Malgorzata_Halber__Kiedy_przestajesz_pic__wszystkiego.html
Fot. Wywiad z Gazetą Wyborczą

„Kolejna książka o alkoholizmie, jest tego tyle na półkach…”  – z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że taka była reakcja większości na pojawienie się na rynku „Najgorszego człowieka na świecie” Małgorzaty Halber. Czy rzeczywiście? „Pod wulkanem”, od biedy Witkacy, no i oczywiście Pilch. Cykl „Rehab” Wiktora Osiatyńskiego, ale to raczej zbeletryzowana literatura faktu – i to właściwie koniec tej listy (mówimy oczywiście o dziełach funkcjonujących w powszechnej świadomości). Łatwo zauważyć punkt wspólny – wszystkie te książki opisują problem z męskiej, często uromantycznionej  perspektywy (bohaterem jest zwykle mroczny, cierpiący za miliony i nieradzący sobie z bólem istnienia mężczyzna z problemami). Książka Halber wyłamuje się z tego schematu – tu zarówno autorka, jak i bohaterka, i narratorka w jednej osobie to kobiety, a przedstawiona tu wizja nałogu jest bardzo współczesna i boleśnie wiarygodna. Czytaj dalej

Czy Ultron jest godny? – recenzja Avengers: Czas Ultrona

Uwaga – tekst zawiera spoilery

Ten film… nie był dobry. Było w nim też za dużo rzeczy dobrych, by zakwalifikować go jako film całkowicie zły. Jednak trochę zgodnej pracy zespołowej, błyskotliwe dialogi, cięte riposty, i (tu będę całkowicie nieprofesjonalna) Steve Rogers rozrywający kłody w koszulce tak obcisłej, że jego absy widać z drugiego piętra, to za mało, by ocalić film. Im dłużej myślę o Czasie Ultrona jako całokształcie, tym bardziej niespójny staje się scenariusz − niektóre sceny wyglądają, jakby zostały dopisane później, inne sprawiają wrażenie bezcelowych, wszystko zaś okraszone jest dosłownością, nieco patetycznymi scenami w zwolnionym tempie i efektownymi walkami, które ciągną się przez cały film. Czytaj dalej

Daredevil – więcej niż serial o superbohaterze

Daredevil to pierwszy z pięciu zaplanowanych przez ABC Studios, Marvel Television i DeKnight Prods. seriali emitowanych przez Netflix opartych na komiksowych pierwowzorach osadzonych w marvelowskim świecie. Pozostałe z nich to: A.K.A. Jessica Jones (zaplanowany na rok bieżący), Luke Cage i Iron Fist, wspólnie tworzące miniserię Defenders.

daredevilheaderTrzynastoodcinkowy Daredevil opowiada historię Matta Murdocka – młodego adwokata, który w dzieciństwie uratował życie starca, wypychając go spod kół pędzącej ciężarówki. Wylewające się z samochodu chemikalia przedostały się do jego oczu, przez co stracił wzrok. Wraz z utratą zdolności widzenia wyostrzyły się pozostałe zmysły Murdocka, których – już jako dorosły – używa, by zwalczać ciemną stronę swojego ukochanego miasta. W roli głównej występuje Charlie Cox, wcześniej znany szerszej publiczności głównie z roli Owena Slatera w Broadwalk Empire. Na ekranie towarzyszą mu Elden Henson jako Foggy Nelson (najlepszy przyjaciel i wspólnik Matta Murdocka, nieświadomy jego nocnej aktywności), Deborah Ann Woll jako Karen Page, Rosario Dawson jako Claire Temple i Vincent Philip D’Onofrio (wcielający się w rolę czarnego charakteru i głównego antagonisty Daredevila w tym sezonie).

Takie są fakty, a jaki jest Daredevil? Wyśmienity, epicki, absolutnie genialny. To wzorowa realizacja komiksowego pierwowzoru oraz uczta dla oczu i uszu, zwłaszcza jeśli lubicie kolor krwistoczerwony i nie przeszkadza wam odgłos łamanych kości. Serial rozkręca się powoli i przyznam szczerze, że – oglądając pierwszych kilka odcinków – nie bardzo rozumiałam hype i zupełnie nie przewidywałam karuzeli emocjonalnej, na jakiej znalazłam się w okolicy epizodu dziewiątego. Poniżej dzielę się z wami kilkoma powodami, dla których, niezależnie od tego, czy czytaliście komiksy i czy interesuje was komiksowa/superbohaterska stylistyka, ten serial po prostu trzeba obejrzeć.

Poniżej prezentowane treści nie zawierają spoilerów.

Czytaj dalej

Smutne i wściekłe szczeniaki przejmują nagrody Hugo: amerykańskie wojny kulturowe w science-fiction & fantasy

???????????

Na wstępie zaznaczę, że nie jestem wyznawczynią prawdopośrodkizmu – to, że dwie strony mają skrajnie różne opinie, nie musi oznaczać, że prawda leży po środku. Jedna strona może mieć rację. Moja perspektywa na te sprawy jest zdecydowanie pro-różnorodnościowa (#weneeddiversebooks): pro-lewicowa, pro-kobieca, pro-mniejszościowa. Jeśli ktoś uważa, że biali hetero cisseksualni mężczyźni to najbardziej uciskana mniejszość, to nie widzę niestety do końca przestrzeni do dyskusji (a jeśli widzę, to podejrzewam, że byłaby ona tak czasochłonna, że nie wyrobiłabym się z pracą ;)). Z tego powodu linkować będę głównie, o ile nie wyłącznie, opisy z „mojej strony” – linki do Puppies znaleźć jest łatwo, ale nie chcę im generować wyświetleń ani dodatkowo narażać się na nieprzyjemności większego kontaktu z ich retoryką. Na końcu zamieszczam listę linków do związanych stron; część historii opisuję z pamięci, bo dopiero w którymś momencie zaczęłam linki zapisywać i zwłaszcza nie mam już tych do wcześniejszych wydarzeń, ale staram się pisać tylko o tym, co dobrze pamiętam.

Czytaj dalej

Obyśmy spotkali się ponownie – subiektywna recenzja drugiego sezonu The 100

Uwaga – tekst zawiera spoilery do całości sezonu.

the-100-logo

Niedawno nakładem wydawnictwa Bukowy Las opublikowany został polski przekład powieści Kass Morgan pod polskim tytułem Misja 100. Swobodnej adaptacji książki podjęła się amerykańska stacja CW w postaci serialu The 100, a 11 marca 2015 ukazał się finałowy odcinek drugiego sezonu.

Czytaj dalej

Witajcie w latach 50-tych

Poniższy tekst jest tłumaczeniem artykułu, który pierwotnie ukazał się na szwedzkim blogu Politism. Możemy go tu opublikować dzięki zgodzie jego autorki Hanny Gustafsson. Tack, Hanna!

jennifer-lawrence-mockingjay-part-1

Dorocznie Centrum Studiów nad Udziałem Kobiet w Produkcjach Filmowych i Telewizyjnych (Uniwersytet w San Diego) tworzy statystykę udziału kobiet w 100 nabardziej kasowych filmach wyprodukowanych w Stanach Zjednoczonych. Na Genusfolket pisaliśmy już o danych za rok 2012 i 2013. Można było między innymi odkryć, że w roku 2012 28% postaci było kobietami. I że kobiety stanowiły całe 15% wszystkich identyfikowalnych protagonistów w roku 2013.

Teraz pojawiły się statystyki na rok 2014. Czytaj dalej